Aktualności

Retrospekcje teatralne

8 października w Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu odbyły się WIECZÓR Z KONOPNICKĄ I KRASNOLUDKAMI. Mieliśmy ogromną przyjemność pokazać zebranej publiczności fragmenty przygotowywanego spektaklu, które wpisaliśmy w przestrzeń tego niesamowitego miejsca.

Read More

Nowy spektakl

Obiecaliśmy jesienne niespodzianki i oto kolejna z nich - od kilku tygodni intensywnie pracujemy nad inscenizacją ,,O krasnoludkach i o sierotce Marysi" Marii Konopnickiej. Pomysłodawcą i producentem tego projektu jest Paweł Bukowski, dyrektor Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu.

Read More

Dlaczego „Nie Teraz”? odc. 1

Zapraszamy na pierwszy film z cyklu #40latTNT, w którym Tomasz Żak opowiada o źródłach nazwy naszego teatru. Czy Dyrektor naprawdę zdradzi, jak powstała nazwa ,,Nie Teraz”, i czy odpowiedź jest tylko jedna? A może to dopiero początek tej historii? Zapraszamy!

NIE TERAZ, CZYLI TEATR

Można na przykład zaśpiewać: „40 lat minęło…” Tak to jakoś szło, prawda? A dalej w tej znanej tytułowej serialowej piosence mamy, że to „minęło jak jeden dzień”. Może w piosence jest to możliwe, ale w nie w życiu, oj nie. Bo to nie był jeden dzień i nie minął jak jeden dzień. To było setki i tysiące niezwykłych dni, z których chyba każdy wart jest osobnej opowieści. I żadnego z nich nie żałuję. Każdy był potrzebny. (..)

Read More

Zdarzyło się…nie teraz.

Drodzy Państwo, zgodnie z obietnicą startujemy z czymś zupełnie nowym. Od dzisiaj przez okrągły ROK będziemy świętować 40 lat istnienia naszego Teatru! DZIEJE SIĘ - to lubimy najbardziej 🎭

Read More

Teatr dla Tradycji

W ostatnich dniach sierpnia Anna Warchał i Tomasz A. Żak poprowadzili kilkudniowe warsztaty teatralne według naszej autorskiej metody „Teatr dla Tradycji” w Opawicy. Opolszczyzna przyjęła nas jak zawsze serdecznie i z zaangażowaniem! To było kilka intensywnych i pięknych dni. Dziękujemy Uczestnikom warsztatów i Organizatorom! 

Read More

Repertuar – lipiec

„Dzień Gniewu”

3 lipca (piątek) 
Targowiska, Gmina Miejsce Piastowe, godz. 19:00, Dom Ludowy

„Ballada o Wołyniu”

9 lipca (czwartek)
Rogi, Gmina Miejsce Piastowe, godz. 19:00, Dom Ludowy

10 lipca (piątek)
Jedlicze, godz. 19:00, Stara Kuźnia

11 lipca (sobota)
Cisna, godz. 19:00, Gminne Centrum Kultury i Ekologii

Repertuar będzie uzupełniany na bieżąco o kolejne terminy.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY

_______________________________________________________________________

Tegoroczne prezentacje „Ballady o Wołyniu” wpisują się w projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. 

Nasza Ballada o Wołyniu

Począwszy od czerwca a kończąc w listopadzie Stowarzyszenie Nie Teraz będzie realizować projekt pt. „Ballada o Wołyniu”. Realizacja tego projektu jest możliwa dzięki dotacji otrzymanej w ramach naboru do programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, wspierającego najwartościowsze zjawiska i trendy we współczesnym teatrze i tańcu.

Projekt „Ballada o Wołyniu” to wyjątkowe przedsięwzięcia w obszarze współczesnej kultury polskiej. Zawiera w sobie kilka kontekstów, tak artystycznych, jak i edukacyjnych.

Powstały w roku 2011 w Teatrze Nie Teraz spektakl „Ballada o Wołyniu” to pierwszy stworzony w Polsce spektakl sceniczny, który opowiada o ludobójstwie na polskiej ludności Kresów Wschodnich w latach II wojny św. popełnionym przez nacjonalistów ukraińskich.

Ten niezwykle trudny temat, przez całe dziesięciolecia był przemilczany, a obecnie wciąż czeka na swą pełną obecność w świadomości Polaków. Jest równie ważny jak pamięć Powstania Warszawskiego i pamięć o pokoleniu Żołnierzy Wyklętych, tym bardziej, że dotyczy setek tysięcy ludzi związanych z tym tematem rodzinnie.

Scenariusz spektaklu korzysta z wątków legendarnej książki wielkiego polskiego pisarza Włodzimierza Odojewskiego „Zasypie wszystko, zawieje”. Wykorzystywane są także oryginalne świadectwa osób, które przeżyły Zagładę Polaków na Kresach oraz stare pieśni. Spektakl także opiera się na świadectwach rodzinnych autora scenariusza i reżysera spektakli, zwłaszcza jego dziadków, którzy pochodzili z Włodzimierza Wołyńskiego. Zwarta, znakomita dramaturgicznie adaptacja. „Ballada o Wołyniu”, prócz roli stricte artystycznej, wypełnia także ważną misję społeczną, edukacyjną, historyczną i moralną.

Istotą naszego zadania jest właśnie dotarcie do widza, szczególnie tam, gdzie teatr nie dociera, a już na pewno nie z taką patriotyczną i na wysokim poziomie artystycznym ofertą. I jednocześnie powiązanie tych prezentacji z miejscami symbolicznymi dla tematyki przedstawienia.

Dotychczasowa, o podobnym charakterze, działalność Teatru Nie Teraz, dowodnie pokazuje, jak wielkie ma to znaczenie i jakim kończy się sukcesem, tak frekwencyjnym, jak i edukacyjnym.

Udowodnił to sukces naszego ubiegłorocznego projektu „Norwid” i prezentacje spektaklu „Powrót Norwida”. Pozostajemy z przekonaniem, że podobnie będzie w tym roku, a „Ballada o Wołyniu” ponownie dotrze do polskiej publiczności.

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych”

DRZEWO KRZYŻA – część III

Ta historia jest wyjątkowa. Nie tylko dla Teatru Nie Teraz, który wracał do tego tematu kilkakrotnie, ale dla nas wszystkich, dla człowieka w ogóle. Nawet dla tych, którzy nie wierzą w Boga jest niezmierzoną Tajemnicą ducha i nieustającym Wyzwaniem dla rozumu. CZAS MĘKI, ŚMIERCI NA KRZYŻU I ZMARTWYCHWSTANIA JEZUSA CHRYSTUSA, to również odwieczna inspiracja dla ludzi sztuki, a niejednokrotnie poprzez sztukę szansa dla wielu na odnalezienie siebie, ale też na nawrócenie. Taką bowiem siłę ma Drzewo Krzyża.

5.

Minęło kilka lat i przyszedł dla TNT niezwykle bogaty w wydarzenia rok 2016. A my już z końcem 2015 podjęliśmy decyzję, że wracamy do naszego „Drzewa”. Wróciliśmy również do pierwotnego tytułu – „Drzewo Krzyża”. Ale, co najważniejsze, postanowiliśmy tym razem zrobić to siłami naszego teatru, czyli nie w konwencji warsztatowej. Na dziennikarskie pytanie, dlaczego wracam do tego przedstawienia, odpowiedziałem tak:

Po pierwsze Teatr Nie Teraz od lat definiuje swą artystyczną aktywność, jako chęć zmieniania świata na lepsze. Trudno o skuteczniejszy sposób, jak Sakrament Pokuty wpisany zresztą w fundamentalne zasady wiary katolickiej. A tutaj mamy do czynienia z wydarzeniem i historycznym i religijnym jednocześnie (myślę o ukrzyżowaniu Chrystusa), które w ramach obowiązków osoby wierzącej jest związane w czas Wielkanocny z jedyną w roku koniecznością Spowiedzi św. Po drugie czas Męki Pańskiej jest od wieków niezwykłą inspiracją dla ludzi sztuki, w tym dla świata teatru. Zmierzenie się z tym tematem, to wyzwanie niezwykłe i niezwykle inspirujące. Jest i powód trzeci, który coraz bardziej, poprzez kolejne realizacji „Drzewa…”, mnie motywuje. To świadomość, że praca nad tym widowiskiem nie jest tylko przygotowywaniem „czegoś do obejrzenia” przez widza; nawet, gdy ten widz głęboko to przeżyje (a to się już nieraz zdarzało). Ta praca jest w dzisiejszym świecie sztuki również czymś bardzo unikalnym dla aktorów, zresztą wszystkich przygotowujących to zdarzenie. Chodzi mi o duchowość, o powrót do takich emocji, które niegdyś definiowały każdą twórczość, czyli o wykorzystywanie swoich talentów na chwałę Bożą. No i wtedy faktycznie świat może być lepszy.

Na miejsce jednorazowej tym razem prezentacji wybraliśmy dziedziniec Sanktuarium Matki Boże Tuchowskiej przy klasztorze OO Redemptorystów w Tuchowie.

Próby odbywały się w czas Wielkiego Postu, a pokaz spektaklu miał miejsce w Niedzielę Palmową o zmierzchu. Wszystko odbywało się na specjalnie zbudowanych podestach, na których działa się akcja sceniczna oraz gdzie ustawione były towarzyszące spektaklowi chóry – Sanktuaryjny Chór Mieszany pod dyrekcją Jana Gładysza i Dziecięco-Młodzieżowy Chór Szkoły Muzycznej w Tuchowie pod kierownictwem Alicji Stanisławczyk-Karwat.

Pamiętam wypełniony po brzegi publicznością dziedziniec i przenikliwe zimno tego dnia (a aktorzy, jak zawsze

w tym widowisko) występują niekoniecznie w polarach i ciepłych botkach. No i pamiętam nerwowe (bo tuż przed pokazem) dogrywanie spraw technicznych z ekipą TV Trwam, która to nasze przedsięwzięcie transmitowała na żywo. Było trudno, niesamowicie, pięknie. Tak to zapamiętała relacjonująca wydarzenie Janina Halagarda w tekście zatytułowanym –„W małym mieście wielkie sprawy”:

Wróciłam właśnie ze spektaklu teatralnego pt. ”Drzewo Krzyża”(…) Wieczorem, późną porą dziedziniec zapełnił się po brzegi wiernymi i widzami spragnionymi zobaczyć i przeżyć widowisko, wprowadzające nas w nastrój rozpoczynającego się Wielkiego Tygodnia, a także tajemnicy naszego życia i rozwoju duchowego. Gra aktorów, gra świateł, milczący tłum, śpiewy chórów, w otoczeniu klasztornych murów – to wszystko dodawało dziwnej tajemniczości i wielkości. 

Na scenie belka i te żywe trupy – symbolizujące nas, ludzi, którzy ciągle się śpieszą, żyją, pracują, grzeszą, bębenek ciągle gra wyznacza rytm naszego życia…Czy on? Nie, to ten klown, błazen, zło, ten swawolny czart, któremu wydaje się, że rządzi światem. A my – tańczymy, jak nam każe, pod jego dyktando. Coraz szybciej i szybciej, coraz bardziej jesteśmy zmęczeni, wyczerpani, ale dalej pozwalamy się powłóczyć złu, padamy i podnosimy się. Bębenek dudni, jak myśli w głowie. Kiedy wreszcie człowiek przestanie być żywym trupem, kiedy zacznie być sobą, kiedy zacznie rozumieć?

(…) Takie są moje refleksje, ale myślę, że przedsięwzięcie miało większy przekaz.

Uważam, że spełniło swoją rolę. Ludzie schodzili ze wzgórza kościelnego wielce poruszeni, a może nawet odmienieni?

Spektakl przygotowany perfekcyjnie. Dostarczył odbiorcom wielkich przeżyć, pięknych wzruszających chwil i głębokich przemyśleń (…)

Ludzie:

„Drzewo Krzyża” w Sanktuarium Maryjnym w Tuchowie. 20 marca 2016 r. Scenariusz i reżyseria: Tomasz A. Żak. Technika: Ryszard Zaprzałka.

Wystąpili: Angela Grzenia, Agnieszka Rodzik (Winiarska), Ewa Tomasik, Magdalena Zbylut, Seweryn Partyński, Przemysław Sejmicki, Rafał Ulanecki, Karol Zapała, Mateusz Żelazo.

***

A ja wiem jedno, że „Drzewo Krzyża” wróci jeszcze do nas, do repertuaru TNT. Wróci, bo jakże nie opowiadać o tym, co najważniejsze.

Tomasz A. Żak

DRZEWO KRZYŻA – część II

Ta historia jest wyjątkowa. Nie tylko dla Teatru Nie Teraz, który wracał do tego tematu kilkakrotnie, ale dla nas wszystkich, dla człowieka w ogóle. Nawet dla tych, którzy nie wierzą w Boga jest niezmierzoną Tajemnicą ducha i nieustającym Wyzwaniem dla rozumu. CZAS MĘKI, ŚMIERCI NA KRZYŻU I ZMARTWYCHWSTANIA JEZUSA CHRYSTUSA, to również odwieczna inspiracja dla ludzi sztuki, a niejednokrotnie poprzez sztukę szansa dla wielu na odnalezienie siebie, ale też na nawrócenie. Taką bowiem siłę ma Drzewo Krzyża.

3.

Był rok 2007, kiedy TNT po raz trzeci podjął się realizacji teatralnego projektu edukacyjnego „Drzewo”, który stał się niczym innym, jak swoistymi artystycznymi rekolekcjami wielkopostnymi. Uczestnikami  trwającego dwa miesiące projektu, rozpisanego na sześć kilkugodzinnych spotkań warsztatowych, była tym razem młodzież z różnych szkół Tarnowa oraz szkół powiatu tarnowskiego (z gmin Tuchów i Tarnów).

TNT, stojąc w tamtym czasie wobec utraty tymczasowego, ale jakże ważnego dla nas lokum, czyli owego kawałka przestrzeni w popadającym w ruinę byłym internacie w Tarnowie-Mościcach, który władze miasta chciały właśnie sprzedać, skierował swe zainteresowanie na nieodległy opuszczony dworzec PKP. I tam właśnie postanowiliśmy przygotować i prezentować tę edycję naszego pasyjnego spektaklu. Do tych działań zaprosiliśmy wybitnego plastyka (malarza i ceramika), Eugeniusza Molskiego, pochodzącego z Nowego Wiśnicza. Teatr i dzieła plastyczne tego artysty, świadomie zostały zderzone z kubistyczną przestrzenią niemal opuszczonego dworca kolejowego. Szklano-betonowy szkielet ożywiła ekspresja widowiska zbudowanego na fizyczności, a jednocześnie poetyckiej i pełnej symbolu poetyce TNT. Niezwykłej siły w tej industrialnej przestrzeni nabrały towarzyszące spektaklowi pieśni chóru. Do dzisiaj widzowie tamtego przedstawienie wspominają jego prolog, kiedy to w rytm bębna ludzie w okropnych maskach, odziani w brązowe, jakby więzienne szaty uginają się pod ogromną belką idąc dworcowym peronem.

 

Ta opowieść, zgodnie z intencją scenariusza, o nie dających spokojnie żyć wyrzutach sumienia; o winie i o karze, jest również historią odkupienia każdego z nas, co jest przecież istotą śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Zrozumienie tych fundamentalnych dla naszej kultury treści staje się dużo łatwiejsze, kiedy staje osobistym doświadczaniem tak aktora, jak i widza.

Ludzie:

Zajęcia prowadzili artyści TNT: Karolina Kozioł, Szymon Seremet, Tomasz A. Żak.

W spektaklu „Drzewo” wystąpili: Kamila Jajkowska, Patrycja Jasiak, Magdalena Kozioł, Magdalena Łosko, Kinga Malisz, Justyna Świderek, Agnieszka Wąs, Magdalena Zbylut, Piotr Antoniuk, Paweł Kras, Seweryn Partyński, Adrian Wadas, Grzegorz Żaczkiewicz.

4.

To co udało się zrobić w roku 2009 było ze wszech miar spektakularne. Prezentacje tych prac warsztatowych zostały wpisane we wnętrza tarnowskiego Zakładu Karnego. Dodajmy, że było to możliwe dzięki wyjątkowej otwartości na ten projekt dyrekcji Zakładu.

 

I dodajmy jeszcze, że po raz pierwszy w polskim więziennictwie (jak nam powiedziano) działania teatralne miały miejsce nie w jakieś wyznaczonej do tego sali czy strefie, ale w bloku więziennym, na długim korytarzu pomiędzy celami, w których swe kary odbywają osadzeni.  Ten zabieg inscenizacyjny doskonale współzagrał z tematyką widowiska „Drzewo”. Zarówno od strony plastycznej – mury, długie korytarze, strażnicy, szeregi jednakowych okien i drzwi, kraty, jak i ze względu na charakter tego miejsca, świadomość obecności pośród tych ścian ludzi odbywających swą karę – za winy i grzechy tak drobne, jak i bardzo ciężkie.

 

Tym razem, całkiem świadomie, do pracy warsztatowej, a potem parukrotnej prezentacji spektaklu w murach więzienia (w tym dwóch pokazów dla osadzonych), zaprosiliśmy uczniów dwóch tarnowskich szkół artystycznych – plastycznej i muzycznej. Oddajmy głos krytykom.

 (…) „Drzewo”, czerpiąc inspirację z wizji niemieckiej mistyczki i zakonnicy, Katarzyny Emmerich, (stanowiły one również jedną z inspiracji Mela Gibsona przy tworzeniu filmu „Pasja”) oraz średniowiecznych misteriów wielkopostnych, posługuje się jednocześnie językiem teatru współczesnego, ekspresyjnego, odwołującego się do prawdy doznań i emocji. Reżyser ograniczając do minimum słowo, dał pierwszeństwo obrazom plastycznym, pieśniom liturgicznym i zrytmizowanym ruchom scenicznym.

 

Widowisku zdaje się też służyć surowa sceneria korytarza zakładu penitencjarnego – pusta przestrzeń wypełniona jedynie symbolicznymi scenami. Nietypowo zaaranżowane pieśni, głuchy pogłos wygłaszanych kwestii, dobiegające z wyższych poziomów więzienia odgłosy radiotelefonów, złorzeczenia skazańców i zgrzyt krat (…. „Drzewo” w murach więzienia to niewątpliwie wydarzenie nie do zlekceważenia – czyste, nasycone najszczerszymi emocjami, zapada w pamięć i każe na chwilę się zamyślić.

Agnieszka Setlik, Paraliturgiczne drzewo

 „Drzewo” widziałam dwa razy. Pierwszy raz w 2007 roku, gdy było grane na dworcu kolejowym Tarnów – Mościce. Wtedy myślałam, że bardziej przytłaczającego miejsca dla tego przedstawienia po prostu nie ma. Akcja rozpoczęta przy zachodzie słońca na opustoszałym peronie; następnie przeniesiona do jeszcze bardziej opustoszałego dworcowego holu, gdzie podróżni coraz mniej zaglądają, dostarczała jeszcze większej pustki i przerażenia. Przejeżdżające szare, długie, brudne pociągi i gwizd elektrowozów zagłuszały słowa pieśni, na które z lękiem i wysiłkiem szukałam odpowiedzi.

 

Po raz drugi niezwykły spektakl pasyjny „Drzewo” oglądałam w tym roku, właśnie na terenie więzienia. Natężenie wrażeń nieporównywalne z poprzednim miejscem. Dla mnie początek akcji zaczął się w momencie, gdy za mną i niewielką grupą widzów zamknęła się więzienna brama (…) 

Spektakl „Drzewo” jest wyjątkowy, prawdziwy i ma sens. Mnie osobiście pomógł zajrzeć w moje życie. Tak jak przez więzienny wizjer i jak przez otwarte drzwi wolności (…)  

Anna Szymańczuk, Cela nr 211

(…) Jak zachowają się więźniowie osadzeni w tarnowskim Zakładzie Karnym po obejrzeniu „Drzewa” – widowiska pasyjnego, doskonale wpisującego się w polską tradycję przeżywania Wielkiego Tygodnia? Widowiska wyjątkowego, w którym ukrzyżowanie Syna Bożego stanowi punkt wyjścia, nie dojścia, jak w klasycznym udramatyzowanym obrazie paschalnym. Pewnie niektórzy więźniowie pozostaną całkowicie obojętni na to, co będzie się działo za drzwiami ich cel. Ale zdecydowana większość skazanych powtórzy, trzykrotnie uderzając się w pierś, za aktorami:  mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.  I to właśnie oni, będąc zza kratami – odzyskają wolność. W celi odnajdą bowiem ukrzyżowanego Chrystusa, a z nim zbawienie.

 

Tymczasem czy w zgromadzonej na korytarzu więziennym zupełnie innej publiczności (bez wyroku skazującego!), do której również adresowany jest projekt „Drzewo” – nastąpi jakaś przemiana duchowa? Czy właśnie ci ludzie, którzy przyszli na te artystyczne „rekolekcje” w murach zakładu karnego –   zechcą stać się „więźniami” dla imienia Chrystusa? Czy odnajdą w sobie taką siłę, aby szczerze wyznać: „My też jesteśmy WINNI. Wciąż Ciebie Jezu biczujemy. Raz twardymi rózgami, raz kolczastymi łodygami, a raz rzemieniami zakończonymi haczykami do szarpania ciała. Prosimy Cię, o Jezu litościwy, przebacz nam nasze grzechy”. Czy tak się stanie? (…)

Aneta Maniecka, Stanąć w prawdzie!

Ludzie:

Zajęcia prowadzili artyści TNT: Ewa Tomasik, Magdalena Zbylut, Szymon Seretem, Tomasz A. Żak oraz Karolina Kozioł. Za przygotowanie chóru odpowiadał Piotr Pociask z Zespołu Szkół Muzycznych, a za koordynację prac plastycznych Piotr Burdzyński z Zespołu Szkół Plastycznych. Administratorem projektu była Karolina Łabno.

W spektaklu „Drzewo” wystąpili: Gabriela Grochola, Joanna Grochola, Katarzyna Klimek, Dominika Kos, Ewa Radlińska, Anna Sysło, Klaudia Szot, Ewelina Świąder, Arkadiusz Bulanda, Jakub Margosiak, Jakub Niewiadomski, Igor Sumara, Paweł Sysło oraz chór: Zuzanna Ogorzelec, Nikodem Chaim, Paweł Ogorzelec.