Nie odchodź mnie – TRYPTYK KRESOWY

Scenariusz, scenografia i reżyseria: TOMASZ A. ŻAK
Aktorzy:
ALEKSANDRA DZIĄĆKO
JULIA JACHYM
ALEKSANDRA PISZ
WIKTORIA WĄTROBA
BARTŁOMIEJ CUP
Technika: RYSZARD ZAPRZAŁKA i BARTŁOMIEJ CUP

Premiera: Ośrodek Praktyk Artystycznych – Dom Ludowy w Maszkienicach, 4 października 2019.
Czas trwania spektaklu: 65 min.

Stanisława Wiatr-Partyka… Pani Stasia. Przyjaciel i Nauczyciel. Jej wiersze to Piękno i Prawda. Wszystko takie żywe, choć wyjęte z pejzażu kresowego świata, który Polsce zabrano. To prawda Syberii, czyli to, o czym mówić nie było wolno przez dziesięciolecia. To także opowieść najstraszniejsza o tym, co zakłamano, czyli o ludziach, którzy wrócili do nieswojego domu.

Dzisiaj teatry nie chcą opowiadać o tym świecie, nie potrafią, boją się go i wstydzą jednocześnie. Widać nie chcą być ciągiem dalszym polskiej kultury. A my, Teatr Nie Teraz, od lat wiemy, że trzeba inaczej. I wiem, że trzeba to robić z młodymi ludźmi. I ta praca w nich właśnie tworzy ten konieczny ciąg dalszy, ten polskiej kulturze potrzebny łańcuch pokoleń. To wielka radość łączyć dzięki tej opowieści to, co było, z tym, co będzie.

„Nie odchodź mnie” jest wyjątkowym projektem artystycznym, łączącym sztukę teatru z edukacją patriotyczną. Aktorami w tym przedstawieniu są wychowankowie i adepci Teatru Nie Teraz.

Stanisława Wiatr- Partyka:

Z całego serca dziękuję. Dziękuję w imieniu swoim, ale przede wszystkim tych, którzy za mną stoją, w imieniu których pisałam swoje wiersze. O nich i dla nich. To był i jest ich głos.  Nazywają się Kresowiacy, Sybiracy, Katyńskie Dzieci. Ci, którzy noszą swój stygmat w milczeniu, którzy syndrom Sybiraka mają wpisany w swojej karcie choroby. Piszę w imieniu tych, których już nie ma.  Każdego roku umiera jedno średniej wielkości koło Sybiraków. Co roku przestaje istnieć jakieś koło kresowe. Miastami po kolei znikają. (…)

Kiedyś, mniej więcej 70 lat temu, stanęli znowu na polskiej ziemi, niestety nie poznali jej. Nikt ich tu nie czekał. Nie było transparentów, gdy wracali. Ich akcent, dziurawe buty, zrobiły swoje. Bali się i dalej się boją śniegu i białej płaszczyzny bez kresu, bali się mundurów, suszyli suchary na wszelki wypadek. A potem przyszła moda na nich, bohaterów polskich, męczenników wyzutych z ziemi. Niestety błysnęło i zgasło, jak każda moda minęło. I dalej cisza, cisza, cisza. A oni, a my – jacy byli, jacy jesteśmy? Bo z tego, proszę państwa, się nie wyrasta.

Boziu, Boziu, / Boziu, Boziu / Boziu, Boziu / pomóż mi …

Pomóż mi znaleźć takie słowa, które wyrażą to wszystko, co czuję stojąc oto przed Państwem, moją ogromną wdzięczność, olbrzymią radość, moje wzruszenie i moje najserdeczniejsze życzenie.  Niech przyjdzie taki czas, że każdy wróci ze swojej Syberii i odnajdzie i rozpozna swoją Polskę.

Fragmenty wystąpienia Poetki uhonorowanej wyróżnieniem za tom wierszy pt. „Ballada o utraconym domu” w XIV edycji Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza, co miało miejsce 11 listopada 2014 w Domu Literatury w Warszawie.

Stanisława Wiatr- Partyka:

Poetka narodziła się w Kazachstanie, na zesłaniu. W ciemnej, zimnej ziemiance, w totalnej samotności i rozpaczy, w rozmowie z Bogiem. To był  niekończący się monolog, modlitwa. Rym sam się znalazł w sposób nieuświadomiony. Natomiast rytm narzuciło jednostajne kiwanie się dziecka w chorobie sierocej.

Piszę, bo mam przemożną potrzebę mówienia w imieniu moich Rodziców, po których walec wojny przejechał się bezlitośnie; w imieniu tych wszystkich, którzy mówić nie mogą, bądź już nie chcą. Nie, nie wyrównuję rachunków, nie rozliczam się, ale mam obowiązek, który na mnie nałożono TAM. Pamiętam twarze tych, którzy to uczynili, pamiętam słowa, które mnie zobowiązują, okoliczności, w jakich podjęłam to zobowiązanie. Piszę prawdę. Nawet taką, która wielu razi. Bo ja nie podsycam nienawiści, ja mówię też o tym, że TAM również byli dobrzy ludzie; pomogli nam przeżyć, sami nieszczęśliwi, jak my, albo jeszcze bardziej, bo żyli nie mając dobrych wspomnień, ani nadziei.

W odpowiedzi na pytanie: „Jak narodziła się poetka?” Pytanie zadano w ramach wywiadu przeprowadzonego przez Ryszarda Zaprzałkę i opublikowanego w nr 1 (15) 2015 „Intuicji Przydrożnych”, czasopisma wydawanego przez Stowarzyszenie Nie Teraz.

Uwarunkowania techniczne

Ekipa realizacyjna:    

Aktorzy – 5 osób (4 kobiety)

Obsługa techniczna – 2 lub 3 osoby

Kontakt w sprawach technicznych: Ryszard Zaprzałka – 795-206706; smagaczryszard@poczta.onet.pl

Konieczne warunki prezentacji:

Spektakl jest realizowany w klasycznym układzie scena – widownia. Prostokątna scena wymaga przestrzeni o wymiarach nie mniejszych jak: 6 m (okno sceny) x 5 m (głębokość) x 4,5 m (wysokość). W przypadku widowni umieszczonej na jednym poziomie koniecznym jest podniesienie sceny przynajmniej o 0,5 m. Konieczne jest zupełne wyciemnienie sali, sterowanie światłem lub dostęp do siły (380V) i możliwość podwieszenia reflektorów ponad sceną. Prosimy o przygotowanie mobilnej drabiny. Używamy nie mniej jak 6 reflektorów (minimum 750W każdy) oraz jedno kolorowe światło ledowe w horyzoncie sceny. Spektakl nie korzysta z nagłośnienia.

Garderoba dla aktorów winna być zlokalizowana nieopodal sceny i – o ile to możliwe – zaopatrzona w łazienkę z prysznicem. Prosimy też o przygotowanie środków pozwalających na dokładne wymycie powierzchni sceny. Podczas spektaklu nie będą wpuszczane osoby spóźniające się. Prosimy również o przestrzeganie zakazu fotografowania, filmowania i nagrywania spektaklu bez zgody teatru.

Czas montażu spektaklu

Nie mniej jak 1,5 godz., co jest finalnie zależne od warunków lokalnych (ponadto 0,5 godz. przed spektaklem to czas niezakłócanej rozgrzewki aktorów). Demontaż spektaklu trwa ok. 1 godz.

Media

Teatr dysponuje własnym serwisem fotograficznym oraz informacyjnym. Istnieje możliwość organizacji konferencji prasowej przed jak i po spektaklu, ale tylko poza czasem montażu i rozgrzewki.

Galeria